Formalizm sądów nie zawsze zasadny

autor: Maciej Broniecki

18.12.2013

Formalizm sądów nie zawsze zasadny

Prawnik też człowiek, więc dziś coś dla nich. Szczególnie dla tych zestresowanych.

Przepisy dotyczące postępowania wyznaczają sztywne ramy formalne, których niezachowanie skutkować może przegraniem sprawy bez rozpatrzenia jej meritum. Czy jednak aby na pewno? Okazuje się, że w pewnych uzasadnionych przypadkach nawet zawinione nieuwzględnienie wydawać by się mogło bezwzględnie obowiązującego przepisu umożliwia sądowi pominiecie formalizmu procesowego i rozpoznanie istoty sprawy. Na gruncie postępowania przed sądami administracyjnymi takie potknięcia mogą być sanowane przy wykorzystaniu prokonstytucyjnej wykładni przepisów procesowych.

Zgodnie z ustawą o postępowaniu przed sadami administracyjnymi, jeżeli pismo strony nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, przewodniczący wzywa stronę o jego uzupełnienie lub poprawienie w terminie siedmiu dni pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania, chyba że ustawa stanowi inaczej. Inna norma wskazuje, iż sąd odrzuca skargę wtedy, gdy nie uzupełniono w wyznaczonym terminie braków formalnych skargi. Wydawać by się mogło, że w takim przypadku sytuacja procesowa nie pozostawia sądowi pola manewru. Okazuje się jednak, że nie każde nieuzupełnienie braków formalnych pisma będzie prowadziło do sytuacji pozostawienia go bez rozpoznania, bądź odrzucenia. Podstawą takiego rozstrzygnięcia może być jedynie brak istotny, tzn. taki którego nieusunięcie uniemożliwia nadanie pismu dalszego biegu. Przykładem takiej sytuacji może być brak jednego odpisu skargi, co zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zakwalifikować jako braku istotnego. Wezwanie skarżącego do nadesłania odpisu choć zawsze jest ustawowo uzasadnione, nie może w przypadku niewykonania tego zobowiązania zamykać stronie prawa do sądu. Stanowiłoby to rażące naruszenie zasady wyrażonej w art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 2 i art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, które to przepisy gwarantują każdemu prawo do rozpoznania jego sprawy przez niezawisły sąd i zakazują zamykanie drogi sądowej. Nadmiernie rygorystyczne stanowisko sprzeczne jest z prokonstytucyjną wykładnią przepisów procesowych, i stanowi właśnie takie zamknięcie, a co za tym idzie, narusza podstawowe zasady i swobody obywatelskie (por. postanowienia NSA z dnia 5 grudnia 2012 r. II OSK 2852/12, z dnia 8 stycznia 2013 r. II OSK 3050/12).

Powyższe rozważania wskazują, że choć procesowa „wpadka” związana z pominięciem jakiegoś elementu formalnego postępowania może się dla strony (i jej pełnomocnika) skończyć przegraniem sprawy, to przy kompleksowej analizie systemu prawnego w jakim się poruszamy, można znaleźć wyjście nawet z beznadziejnej sytuacji.


 

Specjalista z zakresu prawa gospodarczego, cywilnego, rodzinnego i podatkowego.

Maciej Broniecki

Radca Prawny

Kontakt z nami