Kontrakt letni w NBA

autor: Jacek Bargieł

06.02.2019

Kontrakt letni w NBA

W ostatnich blogach poruszam kwestie kontraktowe w NBA, ich specyficzne regulacje i właściwości. Tematem dzisiejszego wpisu jest kontrakt letni – jest to umowa zawierana w letniej przerwie pomiędzy sezonami, a jej stronami są klub oraz zawodnik, najczęściej po prostu zaproszony na obóz przygotowawczy. Takie rozwiązanie wynika z faktu, że pensja gracza wlicza się do salary cap dopiero od rozpoczęcia sezonu, zatem kontrakt letni stanowi zazwyczaj okres próbny dla koszykarza aspirującego do gry w danej drużynie.

Jeżeli jednak gracz ma status wolnego zawodnika, ale wcześniej grał już w klubie, z którym zawarł kontrakt letni, czas trwania takiej umowy musi wynosić co najmniej jeden sezon i gwarantować zawodnikowi minimalne wynagrodzenie NBA. W innych (dużo częstszych) przypadkach, nie ma tu żadnych ograniczeń dotyczących długości lub wysokości kontraktu.

Kontrakt letni może być podpisany najwcześniej po zakończeniu tzw. July Moratorium (okresu trwającego od 1 do 6 lipca, w którym można prowadzić wszelkie negocjacje, ale zabronione jest zawieranie umów) i może on trwać do dnia poprzedzającego pierwszy dzień sezonu regularnego NBA. Najważniejszą cechą kontraktu letniego jest to, że wynikające z niego wynagrodzenie nie wlicza się do sumy wynagrodzeń danego klubu – by tak się jednak stało, musi upłynąć 48 godzin od jego zwolnienia z poprzedniego klubu (jeśli do takiego doszło), gdyż zgodnie z regułami NBA jest to okres przejściowy, po którym kontrakt zawodnika ostatecznie wygasa. W kontrakcie letnim zazwyczaj zawarte są postanowienia dotyczące ubezpieczenia w razie kontuzji zawodnika odniesionych podczas ligi letniej lub obozu przygotowawczego.

Z uwagi na fakt, że pensja z kontraktu letniego nie wlicza się do sumy wynagrodzeń danej drużyny, kluby mogą skutecznie zawierać takie umowy nawet w sytuacji, gdy przekroczyły już salary cap, a nie przysługuje im żaden wyjątek pozwalający zawrzeć umowę w takiej sytuacji – oprócz samej możliwości przyjrzenia się takiemu zawodnikowi, mogą też „kupić” sobie trochę czasu na stworzenie odpowiedniej przestrzeni w swojej sumie wynagrodzeń po to, by móc zawrzeć pełnoprawny kontrakt NBA.

Kolejny bardzo ważny aspekt to kwestia tak zwanego „Exhibit 9 Contract”. W ogromnym skrócie umowa takiego rodzaju, czy raczej umowa zawierająca taką klauzulę, jest dużo łatwiejsza do wypowiedzenia za odpowiednim wynagrodzeniem dla zawodnika wynoszącym 6 tysięcy dolarów. Ma to ogromne znaczenie w sytuacji, w której zawodnik grający z drużyną na obozie przygotowawczym czy podczas ligi letniej dozna kontuzji. Dobrym przykładem jest historia Maalika Waynsa i ekipy Clippers. Zawodnik (obecnie w hiszpańskim Joventut Baladona) grał z drużyną z Los Angeles na obozie letnim, podczas którego przydarzył mu się uraz kolana. Nie był to kontrakt typu Exhibit 9, zatem Clippers musieli utrzymać go w swoim składzie na następny sezon NBA (liczba miejsc jest ograniczona i ma wpływ na wiele istotnych dla klubu kwestii). Konieczne jest zatem, aby taką klauzulę w umowie zawrzeć – kontrakt letni co do zasady ma za zadanie umożliwić sprawdzenie danego koszykarza, nie obarczając przy tym klubu zbyt dużym ryzykiem.

Jeżeli zawodnik na kontrakcie letnim zostanie wymieniony przed pierwszym dniem sezonu regularnego, przyjmuje się że jego wynagrodzenie na cele wymiany wynosi 0 dolarów, a sama wymiana jest traktowana jak wymiana „draft picków”, czyli uprawnień do wyboru graczy spoza ligi przed startem sezonu.

(zdjęcie ma charakter ilustacyjny)

Pasjonat prawa sportowego ze szczególnym uwzględnieniem prawa międzynarodowego i unijnego.

Jacek Bargieł

Student V roku prawa na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Kontakt z nami