Opłata dodatkowa z tytułu przewozu

autor: Maciej Broniecki

04.07.2019

Opłata dodatkowa z tytułu przewozu

Rozpoczął się sezon wakacyjny, który sprzyja podróżom. Pewnie każdy z nas miał okazję przejażdżki pociągiem, ja zawsze miło wspominam letnie wyprawy nad morze tym środkiem transportu. Nie zawsze jednak da się odpowiednio wcześniej zaplanować przejazd, czasami taka potrzeba pojawia się nagle. Zdarza się, że bilet chcemy kupić w pociągu. Czy tak można? Bardziej doświadczeni podróżnicy wiedzą, że niektóre przejazdy koleją wymagają uprzedniego zakupu biletu, ale sporą część przejazdów da się wykupić w pociągu.

Tak też chciał uczynić bohater kolejnego kazusu, który dziś omówię. Z przyczyn wskazanych w dalszej części bloga, został on pozwany przez przewoźnika o opłatę dodatkową, wynikającą z regulaminu przewozów.  Jak wyjaśniono w cytowanym orzeczeniu „w dniu 8 kwietnia 2017 roku pozwany podróżował pociągiem (…) korzystając z usług przewozowych powoda. Przed rozpoczęcie podróży pozwany nie zakupił biletu bowiem zamierzał zakupić go u konduktora w pociągu. W czasie kontroli biletów zaoferował on płatność za bilet kartą płatniczą. Transakcja nie doszła jednak do skutku z powodu braku możliwości dokonania płatności kartą. W tej sytuacji kontroler wystawił protokół z wezwaniem do zapłaty kwoty 37 zł w tym 27 zł cena biletu wskazując, że płatności należy dokonać w terminie 2 dni a niedotrzymanie terminu spowoduje naliczenie opłaty dodatkowej oraz odsetek. Pozwany dokonał płatności w dniu 11 kwietnia 2018 roku to jest w ciągu 2 dni roboczych od wystawienia wezwania. Był bowiem przekonany, że niedziela jako dzień wolny od pracy nie jest wliczona do zakreślonego terminu. Powód skierował do pozwanego wezwanie do zapłaty kwoty 650 zł z tytułem opłat dodatkowej przejazdu bez ważnego biletu w dniu 8 kwietnia 2017 roku z terminem płatności do dnia 22 czerwca 2017 roku. Pozwany nie uiścił wskazanej w wezwaniu kwoty.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo. Jak ustalił  „jedynym aktem prawnym, który określa termin zapłaty opłaty dodatkowej jest Regulamin przewozu wydany przez powoda.” Sąd przyznał, że „uiszczenie opłaty w dniu 11 kwietnia 2017 roku było dokonane po terminie”. „Powyższe nie mogło jednak skutkować w ocenie Sądu zastosowaniem rygoru z par 23 ust 16 Regulaminu i obciążeniem pozwanego obowiązkiem zapłaty opłaty dodatkowej wysokości 650 zł Wskazany w Regulaminie termin 2 dni był terminem zbyt krótkim, sprzecznym z zasadami współżycia społecznego oraz z ustawą. Dlatego należało uznać go za nieważny w rozumieniu art. 58 Kc.

Rozpoznając apelację sąd drugiej instancji również nie podzielił racji powoda. Jak podkreślał „Odnośnie (…) norm zawartych w Regulaminie to niewątpliwie nie są to normy które mogą zostać zaliczone do norm powszechnie obowiązującego prawa. (…) Zapisy regulaminu powołanego przez powoda należy w tej sytuacji traktować a jako wzorzec umowy. Z mocy art. 385 § 2 Kc wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. (…) Należy dodać, że przedsiębiorca stosujący wzorzec powinien mieć na uwadze predyspozycje przeciętnego adresata w ramach określonej grupy, do której wzorzec jest adresowany (tak E. Wieczorek – komentarz Lex). Czyli ujemne skutki wadliwie sformułowanych postanowień zawartych w ogólnych warunkach umów (w tym wypadku regulaminu) nie mogą obciążać klientów, a jedynie autora tych klauzul ( jak wyżej ).

Dokonując oddalenia apelacji powoda Sąd Okręgowy stwierdził, że „Sąd Rejonowy słusznie uznał że przeciętny konsument adresat wzorca jest przyzwyczajony do takiej interpretacji terminów jak podaje pozwany. Czyli nie wliczania do terminów dni wolnych od pracy i sobót. Zatem reasumując Regulaminu Przewozu Osób, Rzeczy i Zwierząt wydany przez spółkę (...) „ nie zawiera norm powszechnie obowiązującego prawa, które zawarte są tylko w przepisach aktów normatywnych, którego tworzenie leży w wyłącznej kompetencji konstytucyjnych organów państwa (kompetencje prawodawcze). Regulaminy te są tylko wzorcami umowy w rozumieniu art. 384 i art.  385 Kc.” (tak w wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie VI Wydział Cywilny Odwoławczy z dnia 14 lutego 2019 r., sygn. VI Ca 135/19).

Po raz kolejny zwyciężył więc zdrowy rozsądek. Bez analizy przepisów prawa dla przeciętnego Kowalskiego było oczywiste, że jeśli bank w niedzielę fizycznie nie pracuje, to przelewu zrobić się nie da (a nawet gdyby się dało, to nie można wymagać płatności od osób, które przelew chciały zrobić np. na poczcie, czy osobiście w placówce bankowej).

Nie namawiam tu oczywiście to łamania regulaminów, ale apeluję od odpowiedzialnych za stosowanie umownych kar pieniężnych (bo tak należy traktować opłatę dodatkową) o zachowanie racjonalności w nakładaniu sankcji na swych klientów.

(zdjęcie ma charakter ilustracyjny)

 

Specjalista z zakresu prawa gospodarczego, cywilnego, rodzinnego i podatkowego.

Maciej Broniecki

Radca Prawny

Kontakt z nami