Oznaczenie daty wymagalności roszczenia jako wymóg formalny pozwu

autor: Maciej Broniecki

25.07.2018

Oznaczenie daty wymagalności roszczenia jako wymóg formalny pozwu

Dzisiejszy wpis wraca do niedawno poruszanego tematu dot. nowych zasad i terminów przedawnienia roszczeń. Zgodnie z ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104) pozew składany od dnia 9 lipca 2018 r. powinien czynić zadość warunkom pisma procesowego, a nadto zawierać m. in. oznaczenie daty wymagalności roszczenia w sprawach o zasądzenie roszczenia (tak art. 187 § 1 pkt 1 [1] Kpc).

Czy zatem nie podanie tej okoliczności powodować będzie zwrot pozwu, czy wręcz brak możliwości rozpoznania sprawy?

W uzasadnieniu ustawy próżno szukać wyjaśnienia, ale wprowadzając kilka lat temu normę zawartą w art. 187 § 1 pkt 3 Kpc ustawodawca tak argumentował jej wprowadzenie: „brak informacji o działaniach związanych z polubownym rozwiązaniem sporu na etapie przesądowym nie zostanie obarczony sankcją zwrotu pozwu. Ponieważ brak informacji o skorzystaniu z polubownych metod rozwiązania sporu nie uniemożliwia nadania sprawie dalszego biegu, przewodniczący nie będzie wzywał powoda do uzupełnienia braków formalnych pozwu, a także nie będzie mógł zastosować sankcji zwrotu pozwu – zgodnie z brzmieniem przepisu art. 130 § 1 KPC.

Jak pokazało życie bywały sytuacje, w których sądy pierwszej instancji nie stosowały się do powyższej wykładni i konieczna była korekta czynności zwrotu pozwu przez sąd wyższej instancji.

W orzeczeniach sądów wskazuje się, że braki formalne pozwu związane z art. 187 § 1 pkt 3 Kpc nie mogą skutkować zwrotem pozwu, bo nie jest to brak uniemożliwiający nadanie sprawie biegu.

Czy podobnie będzie z art. 187 § 1 pkt 1 [1] Kpc?

W mojej ocenie sądy badające braki formalne w tym zakresie będą jednak rygorystycznie podchodzić do treści ustawy, głównie ze względu na treść art. 117 § 2 [1] Kpc, zgodnie z którym „Po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi.” Zgodnie z uzasadnieniem ta regulacja ma na celu, aby już z chwilą upływu terminu przedawnienia następowało przekształcenie roszczenia w zobowiązanie niezupełne (naturalne), a zatem powstaje niemożność jego przymusowej realizacji. Z tą chwilą, z mocy samego prawa, będzie następować niemożność przymusowej realizacji roszczenia, czyli niemożność jego dochodzenia przed sądem.

Krótko mówiąc, oznaczenie daty wymagalności roszczenia w sprawach o zasądzenie roszczenia w sprawach konsumenckich będzie wpływało na to, czy sprawie można w ogóle nadać bieg. Sądy niewątpliwie będą stosowały sankcję zwrotu pozwu, jeżeli ten brak formalny nie zostanie uzupełniony.

Wracając jeszcze do treści art. 117 Kc wyjaśnienia wymaga, że wspomina jak wyżej norma z art. 117 § 2 [1] Kpc nie może być stosowana „z automatu”. Prawodawca przewidział, że w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów obu stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Powinien przy tym rozważyć w szczególności: długość terminu przedawnienia, długość okresu od upływu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia oraz charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia (por. art. 117 [1] Kc). Powyższe rozwiązanie łagodzi nieco skutki art. 117 § 2 [1] Kpc i pozwala sądowi, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, na nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia.

Kontakt z nami