Służebność połowu ryb

autor: Maciej Broniecki

09.05.2019

Służebność połowu ryb

Kontynuując dziś tematykę „wodnych” służebności, chciałbym zwrócić uwagę na dość egzotyczne prawo jakim jest (a w zasadzie było, bo to dinozaur wśród tych ograniczonych praw rzeczowych) służebność połowu ryb.

Spieszę wyjaśnić, że to uprawnienie dotyczyło prawa połowu ryb na jeziorze Serwy. Korzystając z informacji dostępnych na publikatorach Trybunału Konstytucyjnego, możemy się dowiedzieć, że „mieszkańcom wsi Mołowiste, Macharce i Podmacharce przysługuje prawo połowu ryb w należącym do Skarbu Państwa jeziorze Serwy. Sąd powszechny rozpoznający sprawę przyjął, że chłopi z powyższych wsi zostali uwłaszczeni ukazem carskim z 1864 r. o urządzeniu włościan. Akty nadania zostały zatwierdzone przez Centralną Komisję Spraw Włościańskich w Królestwie Polskim. Sąd uznał, że prawo połowu ryb należy uznać za prawo służebności. Prawo to w kwietniu 1871 r. wpisano do księgi hipotecznej "Dóbr Sejny" i od tego czasu, mimo następujących zmian prawnych, nie zostało z niej wykreślone. Prawa tego nie zniosły przepisy wprowadzające prawo rzeczowe z 1946 (art. XXVI i art. XXXI), ani analogiczne przepisy wprowadzające kodeks cywilny z 23 kwietnia 1964 (art. XXXVII i art. XL). Art. XXVI przepisów przechodnich do prawa rzeczowego stanowił, że prawa rzeczowe, istniejące w chwili wejścia w życie prawa rzeczowego, pozostają w mocy, chyba, że dalsze przepisy przechodnie stanowią inaczej. Prawo rybołówstwa - nadane włościanom na podstawie ukazu carskiego z 1864 r. - uznane zostało za prawo rzeczowe. Zatem zaskarżone regulacje - zawarte w dekrecie z 11 października 1946 oraz przepisach wprowadzających K.c. z 1964 r. - utrwaliły jego istnienie.

Rozpoznając konstytucyjność powyższych przepisów Trybunał Konstytucyjny orzekł, że „nie sposób nie zauważyć anachroniczności służebności połowu ryb w dzisiejszych stosunkach gospodarczych - skoro anachroniczność tę widziano już w okresie międzywojennym. Reakcja na to należy jednak (ewentualnie) wyłącznie do ustawodawcy. Z tych względów Trybunał uznał, że zaskarżone przepisy nie naruszają art. 64 ust. 1 Konstytucji; przez to zaś nie zachodzi potrzeba badania odniesienia owego ograniczenia do art. 31 ust. 3 Konstytucji” (tak Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 marca 2005 r., sygn. SK 24/04).”

Powyższe orzeczenie nie rozstrzygało jednak, czy komentowana służebność się utrzymała. Nieco ponad dwa lata po orzeczeniu TK Sąd Najwyższy uznał, że „Prawo rybołówstwa obciążające wody państwowe na podstawie art. 16 ukazu z dnia 2 marca (19 lutego) 1864 r. o urządzeniu włościan nie wygasło z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 30 maja 1962 r. - Prawo wodne (Dz.U. Nr 34, poz. 158 ze zm.). Nie może być ono jednak wykonywane od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 7 marca 1932 r. o rybołówstwie (Dz.U. Nr 35, poz. 357 ze zm.).” – tak w Uchwale Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. III CZP 139/06. W powyższym orzeczeniu SN pokusił się o „kwalifikację omawianego prawa”, którą powiązał „z jego istotą jako prawa przynależnego do gospodarstw tabelowych włościan, a więc najbliższego w swym charakterze służebności gruntowej, w której to gospodarstwo jest nieruchomością władnącą. Zbliżone jest do prawa użytkowania, gdyż jego istota polega na czerpaniu pożytków. Trzeba więc uznać, że mimo różnic - w tym najistotniejszej, iż przyznawane było nie indywidualnym włościanom, a gromadzie, choć nie stanowiło jej majątku jako osoby prawnej - prawo to jest na tyle podobne do ograniczonych praw rzeczowych, że należy stosować do niego przepisy regulujące takie prawa, w tym art. XXVI i XXXI PWPrRzecz oraz art. XXXVII i XL PWKC.

Choć powyższe konkretne prawo nie może już być zdaniem SN-u wykonywane, w mojej ocenie nie oznacza to, że nie można takiego prawa obecnie ustanowić. W orzecznictwie sądów powszechnych znaleźć można takie „perełki”, jak np. orzeczenie Sądu Okręgowego w Koninie z dnia 12 lutego 2016 r. (sygn. I Ca 491/15), w którym sąd zaznaczył, że „możliwe jest zasiedzenia służebności „połowu ryb”, wobec obciążenia wody prawem użytkowania (korzystania) w zakresie połowu ryb.” Tak więc jeśli znajdzie się jakiś zainteresowany John Hammond, chętnie pochylę się nad tematem.

Specjalista z zakresu prawa gospodarczego, cywilnego, rodzinnego i podatkowego.

Maciej Broniecki

Radca Prawny

Kontakt z nami