Ugoda zawarta w toku postępowania przed sądem powszechnym

autor: Maciej Broniecki

08.03.2018

Ugoda zawarta w toku postępowania przed sądem powszechnym

Wracam dziś do tematu polubownych metod załatwiania sporów, ponieważ po raz kolejny udało mi się zakończyć postępowanie sądowe w drodze ugody, a na horyzoncie szykują się kolejne podobne możliwości rozwiązania sprawy.

Ogólne dyrektywy postępowania sądowego wskazują, że w sprawach, w których zawarcie ugody jest dopuszczalne, sąd dąży w każdym stanie postępowania do ich ugodowego załatwienia, w szczególności przez nakłanianie stron do mediacji (tak art. 10 Kpc).

Kodeks przewiduje więc co najmniej dwie metody zakończenia spory bez wydawania merytorycznego rozstrzygnięcia – „tradycyjną” ugodę zawieraną przed sądem oraz ugodę mediacyjną, zawieraną przed mediatorem. W trakcie trwania procesu istnieje też możliwość zawarcia ugody pozasądowej, ale zgodnie z najnowszym stanowiskiem Sądu Najwyższego w takim przypadku nie ma dobrodziejstwa w postaci zwrotu opłaty sądowej w przypadku zawarcia takiego porozumienia (por. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 2018 r., sygn. III CZP 88/17).

Sprawy cywilne, których charakter na to zezwala, mogą być też oczywiście uregulowane drogą ugody zawartej przed wniesieniem pozwu. Sąd uzna ugodę za niedopuszczalną, jeżeli jej treść jest niezgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa (tak art. 184 Kpc).

Ugoda może być również zawarta również w toku procesu. Kodeks nakazuje bowiem Przewodniczącemu, aby we właściwe chwili skłaniał strony do pojednania, zwłaszcza na pierwszym posiedzeniu, po wstępnym wyjaśnieniu stanowiska stron. Osnowę ugody zawartej przed sądem wciąga się wtedy do protokołu rozprawy albo zamieszcza w odrębnym dokumencie stanowiącym część protokołu i stwierdza podpisami stron. Niemożność podpisania ugody sąd stwierdza w protokole (tak art. 233 § 1 kpc).

O zaletach polubownego rozwiązania sporu już pisałem, ale przypomnę, że koszty procesu, w którym zawarto ugodę, znosi się wzajemnie, jeżeli strony nie postanowiły inaczej (tak art. 104 Kpc). Podobnie jest z mediacją (vide art. 104 [1] Kpc).

W sytuacji zawarcia ugody przed rozpoczęciem rozprawy przed sądem pierwszej instancji sąd z urzędu zwraca stronie całą uiszczoną opłatę (tak art. 79 ust. 1 pkt 1 lit. h ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Trzy czwarte opłaty zostanie zwrócone, jeżeli ugodę zawarto przed mediatorem po rozpoczęciu rozprawy (tak art. 79 ust. 2 pkt 1 lit. a w/w ustawy). W przypadku, gdy ugodę zawarto przed sądem, a nie mediatorem po rozpoczęciu rozprawy zwraca się „tylko” połowę uiszczonej opłaty (tak art. 79 ust. 3 pkt 1 lit. c i d w/w ustawy).

Jak widać, zawarcie ugody niesie same korzyści. I ustawodawca tak ustala gradację czasu zawarcia tej ugody, że „im wcześniej, tym lepiej”. Niewątpliwie, poza samym faktem zakończenia sporu, generuje to oszczędności, nie tylko finansowe, ale i czasowe. Zarówno dla stron postępowania, jak i dla sądu, który może zająć się w tym czasie innymi sprawami.

Po raz kolejny będę zachęcał więc do polubownego sposobu rozwiązania sporu, bez względu na wynik sprawy.

Kontakt z nami