Z orzecznictwa CAS: raporty meczowe jako dowód w sprawie

autor: Maciej Broda

05.07.2019

Z orzecznictwa CAS: raporty meczowe jako dowód w sprawie

W 2016 roku Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie wydał interesujący wyrok w sprawie między, ukraińskim klubem FK Dnipro, a chorwackim zawodnikiem Nikolą Kaliniciem. Sprawa ta dotyczyła dodatku do jego wynagrodzenia – bonus miał odzwierciedlać liczbę rozegranych meczów i minut, a także strzelonych goli i wynosił 170 tys. euro.

Umowa między klubem a zawodnikiem została zawarta 1 stycznia 2015 roku i miała trwać od 1 stycznia 2015 do 31 grudnia 2019. Za usługi Kalinicia, klub miał mu płacić miesięczne wynagrodzenie i różnego rodzaju premie zgodnie z załącznikiem nr 1 do umowy (dalej zwany „Załącznikiem”), m.in. na podstawie strzelonych goli i asyst, występów w pierwszym składzie i występów przez co najmniej 15 minut w meczu.

14 sierpnia 2015 Kalinić zmienił jednak przynależność klubową i stał się piłkarzem włoskiej Fiorentiny. Kilka miesięcy później wysłał do Dnipro pismo wzywające klub do zapłaty 170 tys. euro za jako bonusowe wynagrodzenie za kwiecień i maj 2015. Zostało ono jednak zignorowane, wobec czego zawodnik wniósł sprawę do Izby ds. Rozwiązywania Sporów FIFA (Dispute Resolution Chamber, dalej jako: „DRC”), gdzie zażądał 340 tys. euro w ramach podstawowego wynagrodzenia oraz 170 tys. euro (wraz z 5-procentowymi odsetkami) jako premie za kwiecień i maj 2015.

W swoim orzeczeniu DRC uznało jednak żądanie zawodnika tylko częściowo, przyznając mu prawo do podstawowego wynagrodzenia wraz z odsetkami, oddalając jego żądanie do wypłacenia premii, na podstawie braku wystarczającym dowodów.

Następnie Kalinić zaskarżył decyzję DRC do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (dalej jako: „CAS” lub „Trybunał”) w zakresie bonusowego wynagrodzenia. Przedstawił następujące ustalenia:

  • zgodnie z Załącznikiem, klub był zobowiązany do wypłacania zawodnikowi 10 tys. euro za każdego gola lub asystę,
  • klub był zobowiązany do wypłacania zawodnikowi 10 tys. euro za każdy mecz, w którym zawodnik występował w pierwszym składzie,
  • klub był zobowiązany do wypłacania zawodnikowi 5 tys. euro za każdy mecz, w którym zawodnik przebywał na boisku przez co najmniej 15 minut,
  • w kwietniu i maju 2015 zawodnik rozegrał 7 meczów w ukraińskiej Premier Lidze; w 3 z nich, zawodnik występował od początku, a w pozostałych 4 wchodził na boisko z ławki rezerwowych w odpowiednio: 78., 65., 71. i 68. minucie, strzelił wówczas 3 gole w lidze,
  • zawodnik był uprawniony do otrzymania 80 tys. euro dodatkowego wynagrodzenia za występy ligowe,
  • w tym okresie, zawodnik rozegrał też 3 mecze w Pucharze Ukrainy (2 w pierwszym składzie i w 1 od 67. minuty), gdzie strzelił również 1 gola,
  • zawodnik był uprawniony do otrzymania 35 tys. euro dodatkowego wynagrodzenia za występy w Pucharze Ukrainy,
  • w tym okresie zawodnik grał także w Lidze Europy UEFA, gdzie wystąpił w 5 spotkaniach (w 3 od początku, w 2 wchodził z ławki rezerwowych odpowiednio w 73. i 75. minucie), gdzie strzelił także 1 gola,
  • zawodnik był uprawniony do otrzymania 50 tys. euro dodatkowego wynagrodzenia za występy w Lidze Europy UEFA.

Dodatkowo Kalinić podkreślał, że decyzja DRC nieuznająca jego żądań w zakresie dodatkowego wynagrodzenia jest pozbawiona podstawy prawnej. Chorwat jako dowody swoich żądań przedstawił raporty meczowe z przedstawionego okresu i zażądał od CAS zasądzenia na jego rzecz 170 tys. euro w ramach bonusów.

Arbiter CAS uznał, że jego podstawowym zadaniem jest ocena postanowień kontraktowych, na podstawie których klub miałby być zobowiązany do dokonywania wskazanych przez piłkarza płatności. W Załączniku rzeczywiście znajdowały się wskazane przez Kalinicia postanowienia dotyczące poszczególnych płatności – dodatkowo w kontrakcie znajdował się art. 4.4.: „Sporządzanie dokumentacji związanej z płatnością wynagrodzenia oraz premii stanowi obowiązek Klubu”.

Co istotne, zawodnik posłużył się raportami meczowymi dopiero wobec CAS – nie przedstawił ich w postępowaniu przed organami FIFA i w związku z tym CAS musiał najpierw ustalić, czy taki nowy dowód jest dopuszczalny. W tym zakresie Trybunał podzielił opinię z innych wyroków CAS (CAS 2014/A/3486 i CAS 2015/A/3923), w których uznano, że Trybunał może w sposób dyskrecjonalny decydować o dopuszczalności poszczególnych dowodów i musi on przy tym brać pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy, a także, przede wszystkim, Trybunał powinien rozważyć, czy dopuszczenie takiego dowodu nie wiązałoby się z niesprawiedliwością lub niemożliwym do zaakceptowania sposobem prowadzenia postępowania.

Trybunał uznał, że w przedmiotowej sprawie takie okoliczności uniemożliwiające dopuszczenie dowodu nie zaistniały, a stan faktyczny przemawia raczej za zawodnikiem: to klub pozostawił bez odpowiedzi wezwanie zawodnika do wypłacenia mu wynagrodzenia i premii, a następnie nie odniósł się w żaden sposób do jego skargi przed DRC. Trybunał uznał, że zawodnik przedstawiłby taki dowód, gdyby klub odpowiedział mu i zażądał dowodów. Z uwagi na fakt, że klub całkowicie zignorował wszelkie powiadomienia dotyczące jego zobowiązań, zawodnik zdecydował się na przedstawienie dowodów już po otrzymaniu decyzji DRC, dopiero  w postępowaniu przed CAS, celem wzmocnienia swojej pozycji.

Trybunał stwierdził więc, że dowód ten jest dopuszczalny i uznał za konieczne rozważyć, czy na jego podstawie można przychylić się do roszczenia zawodnika.

Przede wszystkim spór wzbudził mecz ligowy Dnipro-Worskła Połtawa, gdzie zawodnik wszedł na boisko w 78. minucie. Trybunał uznał, że z raportu meczowego wyraźnie wynika, że do spotkania doliczono 6 minut, w związku z czym nie ma wątpliwości, że występ Kalinicia należy uznać za trwający co najmniej 15 minut. CAS odniósł się również do pozostałych meczów zarówno ukraińskiej Premier Ligi, Pucharu Ukrainy, jak i Ligi Europy UEFA, uznając tym samym, że żądanie zawodnika do wypłacenia mu premiowego wynagrodzenia było uzasadnione (przy czym samo żądanie było niewłaściwe: Kalinić wskazał na 170 tys. euro, podczas gdy jego premia powinna wynosić 165 tys. euro).

Na koniec Trybunał zwrócił uwagę, że termin płatności podstawowego wynagrodzenia jest dokładnie określony w kontrakcie, ten jednak nie mówi nic na temat terminu płatności premii. W związku z tym, wymagalność roszczeń jest uzależniona od działań stron, a konkretnie wezwań do zapłaty. Trybunał podkreślił, że takie wezwanie zostało przez zawodnika wysłane do klubu w lutym 2016 roku i od momentu upłynięcia wskazanego w nich terminu roszczenia stały się wymagalne.

Z powyższego orzeczenia wynikają dwie kluczowe kwestie: po pierwsze, raporty meczowe stanowią wystarczający dowód do ustalania stanu faktycznego związanego z płatnością bonusowego wynagrodzenia (i to zarówno w kwestii samego ich istnienia, jak i szczegółowych ustaleń, np. dotyczących konkretnej liczby minut spędzonych przez zawodnika na boisku); a po drugie: CAS ma dyskrecjonalną władzę (ograniczoną oczywiście Kodeksem CAS) w kwestii dopuszczania dowodów i w tym zakresie kieruje się przede wszystkim postawą stron oraz wszelkimi okolicznościami istotnymi dla sprawy.

Kontakt z nami