Zachowanie trenerów podczas zawodów piłkarskich

autor: Maciej Żyłka

26.11.2018

Zachowanie trenerów podczas zawodów piłkarskich

Ten artykuł odnosi się przede wszystkim do niższych klas rozgrywkowych, bo choć bardziej spektakularne, choćby z powodu transmisji telewizyjnych są niesportowe zachowania szkoleniowców na wyższych szczeblach rozgrywkowych, to gorzej z tym zagadnieniem jest w niższych klasach. Im niżej tym więcej takich przypadków.

Runda jesienna rozgrywek sezonu 2018/2019 albo już się zakończyła albo gdzieniegdzie jeszcze dobiega końca. Zatem jest czas do przemyśleń. Ja wiem, że w niejednym klubie, prezes jest trenerem równocześnie i jeszcze kosi trawę, by boisko było przygotowane albo trener pracuje zawodowo, a prowadzenie zespołu to pasja, która przegrywa czasem z pracą, szczególnie w systemie zmianowym, a z czegoś trzeba żyć, ale warto zrobić sobie taki mały rachunek sumienia, np. przeanalizować kary organów dyscyplinarnych, jeśli takie zostały nałożone albo jeśli klub nie ma problemów z niesportowymi zachowaniami czy zachowaniem bezpieczeństwa na obiekcie to choćby zastanowić się nad tym, co można zrobić jeszcze lepiej.

Pisałem już o usunięciu osób z ławki rezerwowych, w tym trenera. Warto zapoznać się z regulacjami tych kwestii w Regulaminie Dyscyplinarnym Polskiego Związku Piłki Nożnej i poczytać: tutaj. Warto też porozmawiać z zawodnikami, choćby prewencyjnie o karach za naruszenie nietykalności cielesnej, zwłaszcza sędziego zawodów. Takie sytuacje zdarzają się zwłaszcza w meczach klas A lub B dosyć często, a można byłoby ich uniknąć. Piłka nożna na amatorskim poziomie to pasja, a boisko to nie miejsce na ciosy karate, czy inne zachowania nie mające z futbolem nic wspólnego, a często będące po prostu chuligańskimi zachowaniami.

Innym problemem związanym z karami dla trenerów i klubów jest problem braku podczas zawodów trenera z licencją. Wynika to często ze specyfiki klubu. Trener jest pasjonatem, nierzadko nieotrzymującym wynagrodzenia i społecznie pracującym dla dobra tej małej piłki i dla dobra całej społeczności wiejskiej, gminnej czy osiedlowej. Zdarza się tak, że praca zawodowa powoduje, że trenera nie ma podczas meczu, a to już w myśl przepisów związkowych przewinienie karane dotkliwymi karami finansowymi. Warto więc może wysłać na kurs trenerski kilku zawodników, żeby zdobyli choćby te niższe uprawnienia typu Grassroots i mogli w zastępstwie pierwszego trenera podczas zawodów prowadzić drużynę. Wyjdzie to z korzyścią dla wszystkich.

Sankcje za naruszenie obowiązku prowadzenia zespołu przez trenera posiadającego ważną licencję zawierają regulaminy poszczególnych rozgrywek, ale są one przewidziane również w Uchwale nr IV/63 z dnia 20 kwietnia 2017 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie licencji trenerskich uprawniających do prowadzenia zespołów uczestniczących w rozgrywkach piłki nożnej w Polsce. Sankcje te zostały uregulowane w Rozdziale IX Uchwały nr IV/63 p.t. „KARY”. Pisałem już o tym wiosną tego roku.

Przepis art. 29  Uchwały nr IV/63 przewiduje następujące sankcje:

Dla klubu III ligi:

  1. pierwszy mecz – kara pieniężna 10 000 złotych,
  2. drugi mecz – kara pieniężna 20 000 złotych,

III. trzeci mecz – weryfikacja zawodów jako walkower (3:0) dla zespołu przeciwnego.

Dla klubu uczestniczącego w rozgrywkach: IV ligi:

  1. pierwszy mecz – kara pieniężna 4 000 złotych,
  2. drugi mecz – kara pieniężna 6 000 złotych,

III. trzeci mecz – weryfikacja zawodów jako walkower (3:0) dla zespołu przeciwnego.

Dla klubu ligi/klasy okręgowej, ligi wojewódzkiej juniorów starszych (A1 i A2) i młodszych (B1 i B2), I i II ligi kobiet, I i II ligi futsalu mężczyzn i kobiet:

  1. pierwszy mecz – kara pieniężna 2 000 złotych,
  2. drugi mecz – kara pieniężna 3 500 złotych,

III. trzeci mecz – weryfikacja zawodów jako walkower (3:0) dla zespołu przeciwnego.

Dla klubu seniorów A klasy, B klasy, C klasy, zespołów dziecięcych i młodzieżowych (od C1 do G2), III, IV ligi kobiet oraz Makroregionalnej LJM Kobiet oraz pozostałych lig futsalu mężczyzn i kobiet:

  1. pierwszy mecz – kara pieniężna 1 000 złotych,
  2. drugi mecz – kara pieniężna 1 500 złotych,

III. trzeci mecz – weryfikacja zawodów jako walkower (3:0) dla z zespołu przeciwnego.

Kary dotkliwe. Brak tutaj widełek: „od do” i brak możliwości miarkowania kary przez organ dyscyplinarny. Sprawa jest więc „zero-jedynkowa”, a sankcja dotkliwa, ale zadaniem przepisu jest ochrona zawodników, zapewnienie im opieki trenerskiej podczas, a działaczom klubowym pozostaje przemyślenie nakreślonych przeze mnie powyżej zagadnień i podjęcie odpowiedniej decyzji np. o wysłaniu zawodnika na kurs czy przekonaniu do gry w klubie zawodnika, który posiada licencję.

Kontakt z nami